2008/01/19

smutnawo

Jest dość smutnawo. Zmęczyłem się - teraz odpoczywam, a konkretniej niebawem pójdę lulu. Delikatnie położę się w cieplutkim łóżeczku^^ - to chyba jedyne miejsce gdzie jest mi miło ostatnimi czasy. Będę marzył o czymś miłym, aż sen spowije moje myśli mgiełką... Jeśli spotka mnie zaszczyt to obudzę się rano - pełen obaw, z bolącą głową i strachem przed wysunięciem choćby nosa poza obręb legowiska. Tam - na zewnątrz - jest strasznie, tam czeka na mnie cały szary, brudny i zły świat, tam też są wszyscy ludzie. Zawsze bałem się wyjść. Kiedy już to zrobiłem spotkało mnie wielkie rozczarowanie. Więcej nie wyjdę. Tam czeka samo zło.


btw Wczoraj miałem przepiękny sen i nie mam nic przeciwko żeby się powtórzył. Prawdziwy nigdy on nie będzie... i może lepiej - niech tak pozostanie "dla dobra". Chcę tego snu. Raz jeszcze. : o

Brak komentarzy: